Spotkanie OSBN w Stankowicach i Targi w Bolesławcu 17-24.08.2014

Spotkanie w Stankowicach trwało od niedzieli wieczór do czwartku, w piątek i sobotę prezentowaliśmy działalność OSBN na targach w Bolesławcu a w niedzielę ostatni obecni zajęli się rozkręceniem modułów pawilonu na części.

W poniedziałek i wtorek naszym głównym zajęciem było tynkowanie gliną kamiennych ścian w jednym z pomieszczeń w domu gospodarzy oraz przygotowanie kostek słomy do budowy pawilonu (kostkowanie ich na polu). Moritz zademonstrował nam w jaki sposób za pomocą 800kilowego betonowego ciężaru wciskana jest słoma w panele jego pomysłu.

We wtorek wieczorem omówiliśmy strategię OSBN na najbliższe miesiące i lata - zebraliśmy też informacje, kto czym chce się zajmować.

W środę przyjechało zamówione drewno i mogliśmy przystąpić do budowy modułów pawilonu. Deski najpierw obżynaliśmy na cyrkularce, potem heblowaliśmy krawędzie następnie cięliśmy na odpowiednie elementy i skręcaliśmy w moduły przypominające regały. W leżące na płasko regały można było wcisnąć kostki słomy.
Warto dodać, że przez pierwsze dni towarzyszyła nam lokalna ekipa filmowa, która ma przygotować dla nas reportaż przeplatany wywiadami. Przez cały czas trwania imprezy Magda robiła też zdjęcia uczestnikom: zarówno takie z akcji jak i w przenośnym studio. Zdjecia te posłuż do aktualizacji strony www i budowania spójnego wizerunku stowarzyszenia w przyszłości.

W czwartek trwały dalsze prace nad pawilonem oraz ciąg dalszy tynkowania w domu. Do południa przeprowadziliśmy próbę skręcenia i postawienia fragmentu pawilonu. Po południu nieliczna ekipa nadal wykonywała dalsze prace: naprawianie uszkodzonych w wyniku wciskania słomy modułów, elementy wyposażenia etc. Pozostali pojechali na wycieczkę do Wolimierza (gdzie znajduje się znana alternatywna miejscówka "Stacja Wolimierz" i Gajówki (gdzie znajduje się zalążek ekowioski).

W piątek nastąpił wielki moment, czyli wznoszenie pawilonu w Bolesławcu.... wszystko poszło zgodnie z planem i dość sprawnie postawiliśmy nasz "słomiany domek" na tle szarej elewacji ośrodka kultury. Lokalizacja był dość trudna ze względu na hałas ze sceny i odsunięcie od głównej ulicy, ale na szczęście robiliśmy na tyle ciekawe wrażenie, że zwłaszcza w sobotę ludzie przychodzili licznie...